Alicja Nowak – Redakcja i korekta tekstów

Co zrobić po napisaniu książki?

Udało się. Ostatnie dni były dla Ciebie wyjątkowo intensywne, a Twoja klawiatura niemalże płonęła. W końcu jednak stawiasz ostatnią kropkę i przeciągasz się z zadowoleniem na krześle. To koniec. Możesz się zrelaksować.
Czy aby na pewno?

Na stole leży laptop i notatnik. Komputer jest wyłączony, bo autor skończył pisać książkę.

W tym artykule dowiesz się m.in.:

  • jakie zadania czekają na Ciebie po ukończeniu książki,
  • kim jest beta-reader i dlaczego Twoja mama nim nie jest,
  • czy bardziej odpowiada ci wydawnictwo tradycyjne czy self-publishing.

To jak? Zaczynamy? 😉

Mam nadzieję, że Twój pisarski urlop był udany, bo teraz pora na prawdziwe tortury. No może nie tortury… ale rewizję. A co, strach Cię obleciał?

Na tym etapie sprawdź, czy w fabule nie ma dziur, czy wydarzenia łączą się ze sobą w logiczny sposób, czy struktura historii nie jest zbyt chaotyczna itd. Wszelkie znalezione nieścisłości trzeba poprawić – im szybciej, tym lepiej.

Przyznaj sobie bonusowe punkty za wyłapanie jak największej liczby błędów językowych. Pamiętaj jednak, że najważniejsza jest treść – językiem zajmą się redaktor i korektor.

Wielu pisarzy nie lubi wykonywać rewizji, bo jest to żmudne i czasochłonne zajęcie. Nie znam jednak nikogo, kto przeczytałby po przerwie swoją powieść i stwierdził: „Jest idealnie! Dokładnie w takiej formie wyślę książkę do wydawnictwa”. Jeśli jesteś taką osobą, piąteczka dla Ciebie za pewność siebie – ale przemyśl to jeszcze, OK?

Sprawdź swój tekst po raz pierwszy

Odpoczynek? Co to jest odpoczynek?

Autorze, autorko, pora na relaks. Zasługujesz na to! W końcu wykonałeś(-aś) kawał dobrej roboty. Niech Twój umysł oczyści się z natłoku informacji. Świeże spojrzenie przyda ci się podczas rewizji, tak że odstaw swój tekst na 4–6 tygodni i daj mu w spokoju poleżakować.

Po pierwsze odpocznij

Pierwszy czytelnik, czyli beta-reader

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że uwielbiasz swoją książkę. W końcu nie bez powodu wlewasz w nią tyle serca. Ale czy Twoi czytelnicy też będą ją uwielbiać? Możesz to przetestować!

W tym momencie na scenę wchodzą beta-readerzy (beta-czytelnicy), czyli osoby, które czytają książki jeszcze przed rozpoczęciem procesu wydawniczego, aby pomóc autorowi zlokalizować potencjalne nieścisłości i dokładnie opisać mu swoje wrażenia z lektury.

Wiem, co teraz myślisz. „Dałam swoją książkę do przeczytania koleżance, mamie, kumplowi i byli zachwyceni”. Opinie tych osób na pewno są wartościowe (bo dają dużego kopa do działania), ale czy możesz z ręką na sercu powiedzieć, że są szczere?

Czy mama powie Ci, że Twojej głównej bohaterce wszystko od razu wychodzi jak stereotypowej Mary Sue, co jest mało wiarygodne i nieco irytujące? Czy koleżanka powie Ci, że kończenie każdego rozdziału cliffhangarem nie jest zaskakujące, tylko do bólu przewidywalne? Czy Twój kumpel będzie potrafił wyjaśnić Ci, co dokładnie sprawiło, że przeczytał Twoją książkę do końca? Nie sądzę.

Jeśli bliska Ci osoba nie wie, na co zwrócić uwagę, to raczej nie przeprowadzi dogłębnej analizy Twojej książki, a przecież tego właśnie potrzebujesz.

Największą wartością, jaką może Ci dać beta-reader, jest wskazanie nudnych miejsc w Twojej książce. Wiem, to brzmi brutalnie. Wierz mi jednak, że lepiej usłyszeć to od beta-readera i zawczasu wprowadzić zmiany w tekście, niż zostać zghostowanym przez różne wydawnictwa, nie wiedząc dlaczego.

Oczywiście nie ze wszystkimi opiniami beta-readerów musisz się zgadzać!

Największą wartością, jaką może Ci dać beta-reader, jest wskazanie nudnych miejsc w Twojej książce. Wiem, to brzmi brutalnie. Wierz mi jednak, że lepiej usłyszeć to od beta-readera i zawczasu wprowadzić zmiany w tekście, niż zostać zghostowanym przez różne wydawnictwa, nie wiedząc dlaczego.

Oczywiście nie ze wszystkimi opiniami beta-readerów musisz się zgadzać!

Potrzebujesz beta-readera? Napisz do mnie albo umów się na darmową 15-minutową konsultację online!

Sprawdź swój tekst po raz drugi

Jeżeli beta-reader pomógł Ci dostrzec elementy w Twojej książce, które wymagają zmian albo które warto jeszcze mocniej podkręcić (bo są tak dobre!), to to jest właśnie ten moment.

Nie poddawaj się! Świetnie Ci idzie!

Wydawnictwo tradycyjne czy self-publishing?

Już wiesz, że Twoja książka na pewno nie wyląduje na dnie szafy. Chcesz się nią podzielić ze światem, ale… co teraz? Masz dwie opcje: wydawnictwo albo self-publishing. (Tak naprawdę masz trzy opcje, ale ta trzecia jest z gwiazdką).

Czy wydawnictwo tradycyjne jest dla Ciebie? Tak, jeśli…

  • nie chcesz lub nie możesz nadzorować całego procesu wydawniczego i wolisz, żeby zajęli się tym profesjonaliści,
  • nie masz czasu na promowanie swojej książki i budowanie marki osobistej jako autor i zamiast tego chcesz skorzystać z kanałów sprzedażowych wydawnictwa,
  • zależy Ci na współpracy z konkretnym wydawnictwem (np. ze względu na renomę),
  • masz świadomość, że wszystko zależy od tego, czy Twoja propozycja wydawnicza zostanie zaakceptowana, czy nie.

Zalety: proces wydawniczy powierzony w ręce osób zajmujących się tym na co dzień, prestiż związany ze współpracą z danym wydawnictwem, bezpieczna opcja na debiut.

Wady: ryzyko odrzyconej propozycji wydawniczej, mniejsze zyski (bo podzielone między Ciebie a wydawnictwo).

Czy self-publishing jest dla Ciebie? Tak, jeśli…

  • możesz poświęcić swój czas i energię na samodzielne zlecanie redakcji, korekt, składu itd.,
  • masz już zgromadzony following w sieci albo zamierzasz stworzyć swoją markę osobistą jako autor i aktywnie promować książkę,
  • zależy Ci na niezależności,
  • nie masz oporów przed zainwestowaniem pieniędzy i masz świadomość ryzyka finansowego, gdyby coś poszło nie tak.

Zalety: duża niezależność, duże zyski przy dobrze poprowadzonej promocji.

Wady: duże ryzyko finansowe, dużo pracy własnej i stresów z tym związanych.

A co z trzecią opcją (tą z gwiazdką)?

Być może jeszcze nie chcesz zarabiać na swojej książce albo angażować się w proces wydawniczy. To całkowicie normalne i w pełni to rozumiem. W tym wypadku możesz opublikować swój tekst na darmowych platformach takich jak Wattpad. Kto wie, może czytelnicy tak pokochają Twoją historię, że wydawnictwa same zaczną zapraszać Cię do współpracy!

Wybieram…

To, którą opcję wybierzesz, powinno zależeć od Twoich potrzeb i celów, dlatego nie będę namawiać Cię na żadną z nich. To Ty musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć i co masz do zaoferowania.

Jeśli etap podejmowania decyzji jest już za Tobą, napisz do mnie! Przeprowadzę dla Ciebie beta-reading, redakcję i korektę Twojej książki. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *